sty 25 2008
Cześć Ich Pamięci!
Wydarzyła się tragiczna katastrofa lotnicza. Zginęło dwudziestu ludzi, oficerów i podoficerów w służbie wojskowej, w tym kilku dowódców jednostek lotniczych różnego szczebla. Cóż w takiej sytuacji można zrobić? Skierować od najważniejszych osób w państwie kondolencje dla rodzin i najbliższych, uczcić pamięć ofiar ogłaszając żałobę narodową, udzielić z budżetu pomocy dla wdów i sierot. To wszystko to podstawa w ramach norm określających życie narodowej wspólnoty. I to wszystko jest robione.
Ale w tej sprawie pozostaje coś jeszcze. To coś to pytanie o przyczyny. Mimo, że katastrofie uległ samolot wojskowy, na wojskowym lotnisku i ofiarami byli wyłącznie czynni żołnierze to odpowiedź na to pytanie nie może być objęta tajemnicą. Rozmiar tragedii jest zbyt duży, aby opinia publiczna w tej kwestii nie otrzymała przekonywującej informacji. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Jeśli zawinił człowiek to być może będzie potrzebna dyskusja nad jakością szkolenia i nadzoru nad pracą pilotów oraz pozostałego personelu. Jeśli zawiniła technika to trzeba będzie zapytać o odpowiedzialność producenta. Jeśli były inne przyczyny to o ich wyeliminowaniu też trzeba rozmawiać. Trzeba też jednoznacznie wykluczyć najbardziej nieprawdopodobne teorie z aktem terrorystycznym i sabotażem włącznie.
W historii komunikacji, nie tylko lotniczej, ale również drogowej i kolejowej, takie tragedie to z reguły momenty przełomowe, po których wprowadzano nowe rozwiązania. Ustalając przyczyny wyłapywano jednocześnie wady w technice lub w procedurach bezpieczeństwa, eksploatacji czy kierowania różnymi środkami transportu. Paradoksalnie ofiary takich katastrof oddają swoje życie dla rozwoju cywilizacji. Zapewne tak będzie i tym razem, choć to żadna pociecha dla ich rodzin. Ale tym bardziej w ramach narodowej solidarności powinniśmy o to zadbać. Istotna w tym będzie rola posłów.
Mimo, że nasza cywilizacja tworzy, okupione często życiem wielu istnień, coraz doskonalsze formy techniki, to jednak są one ciągle nie doskonałe. Stwórca od czasu do czasu przypomina nam o tym i przez to uczy pokory. Na miejscu ofiar tej katastrofy w zasadzie mógł być każdy z nas. Tym bardziej, że w wypadkach na naszych drogach tyle ofiar jest co dwa dni. Wyciągajmy wnioski i pełni pokory pracujmy nad właściwym ich wykorzystanim.
Cześć Ich Pamięci!
Bogusław Kowalski
25 stycznia 2008 r., Teresin